sobota, 15 kwietnia 2017

A Ty ? Co byś zrobił ?

...Cześć...



  Sytuacja przedstawia się tak :
    Dworzec. Godzina 20.00. Na autobus czeka nieliczna grupa osób. Nagle trzech mężczyzn zaczyna bić jednego, bezbronnego chłopaka. Nie reaguje nikt. Każdy szepcze pod nosem, że pasowałoby pomóc, ale słowami nic nie zrobią. Nikt nie podchodzi. Nikt nie broni tego chłopaka.
Każdy boi się o siebie. Wyjście przed szereg i pomoc w tak dramatycznej sytuacji jest zbyt heroicznym czynem. Kilka dni później jeden ze świadków opowiada o zdarzeniu koledze. Ten wzburzony odpowiada :
- Ja bym coś zrobił ! Pomógłbym !
    Tydzień później powstaje podobna sytuacja. Wśród świadków jest ten kolega, który przekonany był, że jest w stanie wyjść przed tłum i zareagować. Jednak, gdy zaczyna się akcja, ten młody człowiek spuszcza wzrok i odwraca głowę. Boi się podejść, bo widzi, że napastnicy są od niego dużo więksi. Nie reaguje.

     Być może w takiej sytuacji znalazł się ktoś z was. Może ktoś patrzył, a może ktoś stał się ofiarą. Może taka sytuacja rozegra się kiedyś na waszych oczach. Często wydaje nam się, że w danej sytuacji zachowalibyśmy się tak jak trzeba. Mówimy : ,, A ja na pewno bym mu pomógł ”’ ,, Zachowałbym się tak, a nie inaczej. ”. Stojąc twarzą w twarz z realnym zagrożeniem, nie jesteśmy już jednak w tak bojowym nastawieniu. Ciężko jest narazić siebie w obronie innej osoby. Raczej martwimy się o siebie. Stoimy i współczujemy.
     Oczywiście nie zawsze tak jest. Zdarza się, że wśród tłumu znajdzie się chociaż jedna dusza, która mimo wszystko nie zostawi pokrzywdzonej osoby na łaskawość losu. 

 ,, Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono”.

     Trzeba niesamowitej odwagi, żeby coś zrobić. Trzeba odwagi, by pomóc. Trzeba odwagi, by zareagować.
Więc życzę wam : ODWAGI !

Bądźcie bohaterami. 

``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Całusy, 
Natalia

16 komentarzy:

  1. Coraz częściej tak jest ale sądzę że zwykle zadzwonienie po policję to już dużo. POZATYM gdyby w tłumie gapiow było więcej osób to bandyci by się może p rzestraszyli. Albo interwencja dziewczyny by pomogła ? W sumie może by jej nie S krzywdzili ?
    aniolek4.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko ocenić swoją reakcję, jeśli nie było się postawionym w takiej sytuacji..

    OdpowiedzUsuń
  3. nie umiem stwierdzic co bym zrobila w tej sytuacji... mysle jednak, ze bym w jakis sposob pomogla tej osobie, ale udalabym sie najpierw w dalsze miejsce, w obawie o swoje bezpieczenstwo

    nowy pościk- zapraszam!
    http://justemsi.blogspot.com/2017/04/flower-power-bonprix-aleworek.html

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym powiedzieć, że bym zareagowała, ale do końca nie wiem jaka by była moja reakcja, na całe szczęście nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale to prawda, że większość ludzi boi się zareagować bądź jest po prostu obojętna
    >> vanillia96.blogspot.com <<

    OdpowiedzUsuń
  5. Krótki, ale jak treściwy wpis. Wszystko to prawda. Sama nie wiem czy bym się odważyła w takiej sytuacji zareagować od razu, podchodząc do napastników. Chyba najpierw zadzwoniłabym do odpowiednich służb i spróbowała zebrać szybko grupkę ludzi "odważnych" żeby podejść z kilkoma osobami (w grupie zawsze raźniej) aby pomóc osobie napastowanej. Jednak nie wiem jakby to było na prawdę, ale mam nadzieje że nigdy nie spotkam się z taką sytuacją i oby takie zdarzenia nie miały w ogóle miejsca.
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :*

    MÓJ BLOG
    KONKURS

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo osób w takiej sytuacji nie ma odwagi. Sama nie wiem czy bym ją w sobie znalazła.
    Wesołych świąt! ♥
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem tak. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji ale jakbym zobaczyła, że kilku bije jednego to może i bym się bała dostać po twarzy ale chociaż na policje bym zadzwoniła. Cokolwiek.
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym w jakiś sposób zareagowała, ale nie jestem pewna w jaki skoro nie brałam udział w takiej sytuacji

    http://reggae-karolina.blogspot.com/ zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciężko powiedzieć jakbym zareagowała, bo tak naprawdę człowiek poznaje siebie dopiero w sytuacjach kryzysowych :/

    ♥ Pisane z pasją >KLIK< ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Z jednej strony pewnie większość chciałaby pomóc, ale z drugiej taka typowa nastolatka ma małe szanse z trzema mężczyznami :)
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  11. A wonderful post, Darling! <3
    I'd be happy blogging friendship and mutual subscription ♥
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  12. Dałaś mi do myślenia... Sama nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Fajny post.
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem jeżeli osób patrzących się na całą sytuacje jest o wiele więcej niż agresywnych mężczyzn to sama przewaga liczebna pomogłaby ich odstraszyć.
    Taka sytuacja na szczęście nigdy mi się nie przydarzyła.
    Chodzę na zajęcia samoobrony, na których uczę się chwytów w przypadku takich zdarzeń, warto rozwijać takie umiejętności.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest to kwestia tzw. odpowiedzialności zbiorowej. W tłumie ciężko podjąć jakąś reakcję, bo myślimy "a może ktoś już coś zrobił/ może ktoś zareagował/ skoro nikt nic nie robi to może ja też nie powinienem". Wszystko przez to, że zwłaszcza w dużych miejscowościach jest duża anonimowość. Prędzej na wioskach ludzie by zareagowali, bo się znają, wiedzą kto jest ofiarą i że dzieje mu się krzywda. A tak to większość osób właśnie przez to, że się nie znają nie mają kontaktu, nie reaguje. Poczytaj może coś o tym, bardzo ciekawy temat, jeżeli chodzi o ludzką psychikę :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To okropne ale prawdziwe.
    Mimo, że jestem tylko drobną dziewczyną, zareagowałabym. Słowami bo tylko tak mogę, kazali by spadać... rozumiem.
    Chodzi o to, że nie możemy być tak ignoranccy na cudzą krzywdę, jedna osoba zareaguje to ludzie, nie ukrywajmy grupowe stworzenia, też zareagują. Albo mówisz do najbliższych gosći, chodźcie ze mną zareagować... czy coś. Trzeba próbować ^^
    Dobrze, że poruszyłaś taki temat.
    Pozdrawiam :)

    http://lucy--chan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wśród świadków jest ten kolega

    OdpowiedzUsuń